postheadericon Rodzina i życie uczuciowe Chopina

Największy polski kompozytor Fryderyk Chopin, poza muzyką i elementami ludowości, najbardziej kochał i cenił swój dom rodzinny.

Fryderyk urodził się jako drugie z czworga dzieci państwa Chopinów. Pierwszym z dzieci była Ludwika – także pasjonatka muzyki klasycznej. To ona wraz z matką zaszczepiły w chłopcu miłość do gry na fortepianie. Kolejnymi dziećmi Justyny i Mikołaja, były Izabella oraz Anna Emilia. W domu panował spokój a ciszy dusz towarzyszyły dźwięki muzyki i śpiew Justyny Chopin. Dom stanowił dla rodzeństwa istny azyl, był symbolem ciepła oraz bezpieczeństwa. To tu chętnie wracano z pracy (ojciec był profesorem języka francuskiego) czy ze spacerów. Młody Chopin był związany ponadto z Krakowskim Przedmieściem, ponieważ przez jakiś czas tut wraz z rodziną mieszkał, ale i uczył się gry i smakował pierwszych występów. Fryderyk chętnie przechadzał się ulicą Miodową, gdzie odwiedzał swe ulubione księgarnie.

Związany z rodziną, często pisywał listy. Lubi także chwile oczekiwania na wiadomości z domu rodzinnego.

Rodzina mieszkała także w mieszkaniu Krasińskich, gdzie przenieśli się po śmierci najmłodszej z sióstr i po likwidacji pensji dla chłopców prowadzonej przez rodziców. W jednym z pokoi, ojciec Fryderyka organizował spotkania towarzyskie, na których gościli najznamienitsi profesorowe. Dyskutowano w gronie ich oraz rodzinnym. Chopin zagrał tu także koncert próbny z orkiestrą (pierwszy publiczny występ odbył się w Pałacu Radziwłłowskim. Artysta miał wówczas 8 lat). Tutaj młody artysta uczył się bytowania na salonach. Po czterech latach bytowania w warszawskim mieszkaniu, Fryderyk musiał opuścić miejsca związane z młodością.

Grając w Belwederze, cieszył ucho Wielkiego Księcia Konstantego. Młody Fryderyk zachęcany w dzieciństwie do nauki, gościł również na salonach Zamoyskich, Teresy Kickiej, generałowej Sowińskiej czy Chodkiewiczów.

Kochający się w muzyce Fryderyk, był czuły i wrażliwy. Na pewien okres życia związał się ze śpiewaczką Konstancją Gładkowską. Miłość dopingowała go odnoszenia coraz większych sukcesów. Kolejną kobietą, była – zd. Słowackiego – nieurodziwa Maria Wodzińska, z którą kompozytor zaręczył się. Na związek z chorowitym Polakiem, nie zgodzili się jej rodzice. W trakcie pobytu w Paryżu, była przy nim salonowa lwica, George Sand. Nie szanowała ona Fryderyka, zdradzała go, ale mimo to kusiła namiętnością. Jedną z przyjaciółek była Paulina Viardot, z którą lubił muzykować. Pokochał też jej córeczkę. Przyjaźnił się z pianistką Klarą Schumann, inspirowała go Maria d’Agoult.